2/13/2016

Zdobyli Wrocław .

Zamiast nagrywać godzinne snapy, do których i tak nie każdy ma dostęp, piszę do Was tutaj. Cieszę się, że po wyjeździe do Wrocławia ze spalskim SMS-em tak wiele osób zaciekawiło się sylwetkami chłopaków, ich grą i naszą współpracą. Mimo rozdarcia pomiędzy dwiema stronami siatki słów kilka o tych, którzy najwięcej tam namieszali. Mam nadzieję, że żółto-czarni ludzie wybaczą i pochwalą swoich rywali. Wyjazd z chłopakami ze Spały uważam za mega udany. Podróż z siatkarzami to w zasadzie całkiem ciekawa sprawa, chociażby ze względu na wszechobecne, niemieszczące się między siedzeniami nogi - moje plecy niejednokrotnie to odczuły :) Z lasu pojechaliśmy najpierw do ZOO, haha. Nowe oceanarium i strefa tropikalna zrobiły na mnie spore wrażenie (przy okazji polecam), ale i tak oglądałam wszystko z myślą o zbliżającym się meczu. Spotkanie wyjątkowe, bo dwóch drużyn, z którymi na co dzień pracuję - SMS PZPS Spała i PGE Skra Bełchatów. W życiu nie spodziewałam się, że do takiego spotkania kiedykolwiek dojdzie, dlatego racja.. dla mnie to mecz marzeń. Obejrzałam końcówkę boju Czarni/Lotos, popstrykałam co nieco Resovię/GKS i wtedy weszli Oni - moi ludzie :) I poczułam się jak w domu.. Wtedy dostałam jakiś super magiczny zastrzyk, bo buzia nie przestawała mi się uśmiechać. W zasadzie jakoś z tym nie walczyłam, haha. Od pierwszej piłki moje nogi zamieniły się w galaretkę. Na wielu meczach byłam.. od maluchów po ligę światową, ale żaden nie wywołał we mnie takich emocji. Serce waliło mi jak nigdy, nogi biegały pod ławką, a aparat ledwo co trzymał się na nosie.. aż chwilami miałam ochotę wbiec na boisko (ale mogłoby się to źle skończyć, dlatego pozwoliłam działać jednak grawitacji). Co ciekawe.. nie musiałam klęczeć i uprawiać dziwnej gimnastyki - stały sobie ławki. Każda połowa boiska miała swoje i to na nich toczyły się migracje. Tam gdzie skra, tam i wszyscy.. oprócz mnie. Z jednej strony smutna sprawa.. z drugiej - przynajmniej mój obszerny tyłek miał dużo miejsca i wiecie co? Ja naprawdę z dumą tam siedziałam :) Podoba mi się to, że chłopaki z SMSu naprawdę jechali tam, żeby wygrać spotkanie. I ja wierzyłam, że to zrobią. I zrobili! Bo zagrali jak równy z równym, stawiając własne warunki z realną szansą na sukces. A najlepszym potwierdzeniem jest fakt, że po zaledwie kilku akcjach spalskie przyśpiewki skandowała prawie cała hala, zagłuszając słynny klub kibica żółto-czarnych. Dla większości chłopaków występ w Pucharze Polski był przygodą życia. Cieszę się, że tak wielkim echem odbiła się ich gra, a statystyki na facebookowej stronie drużyny od weekendu szaleją. Aż ciężko chwilami nadążyć. Niewielu przecież wie, że stanęli przeciw sobie mistrzowie świata - kadeci i seniorzy. Podczas prezentacji słyszałam o chucherkach, którzy dostaną lanie od skry. Kilka osób starałam się nawet w tym temacie oświecić, ale chyba niepotrzebnie, bo chłopaki zrobili to sami już w pierwszych akcjach. Spoglądając na trybuny widziałam zaskoczone miny, a potem słychać było doping w stronę spalskich lasów. Tego dnia identyfikowałam się z drużyną i przeżywałam wszystko razem z nimi lub może nawet i trochę bardziej.. W Spale niewielu mają widzów, dlatego jak tylko mogę, staram się, aby mieli ich chociaż wirtualnie. Dlaczego? Bo to młodzi i zdolni ludzie, którzy zasługują na uwagę i którzy za chwilę staną na plusligowym parkiecie, skąd droga do reprezentacji seniorów jest jedynie kwestią czasu. Jestem tego pewna. Po meczu wróciłam się pod bandy. Co zobaczyłam? Kolejki kibiców do chłopaków, a to po zdjęcie, a to po autograf - swoją drogą.. mądrzy ludzie, bo za kilka lat mogą się do nich nie dopchać, haha :) Przybyli, zobaczyli, zwyciężyli. Wrocław zdobyty. Mam nadzieję, że takich meczy będzie więcej :)
Wracając w środku nocy do domu miałam wielki mętlik w głowie. Po całym dniu spędzonym wśród wysokich rówieśników zdałam sobie sprawę, jak wielką radość daje mi współpraca z nimi. Nie jest to dla mnie surowy obowiązek, wyłącznie zdjęcia czy zdobywanie doświadczenia. Śledzenie ich zwycięstw, porażek, rejestrowanie pierwszych kroków sportowych karier, poczucia humoru, poznawanie osobowości i bliskość z zespołem, o której ciężko mówić zwykłemu fotografowi np. w wyższych ligach.. to mnie porwało. Mimo że nie ze wszystkimi trzyma się kontakt, nie wszyscy jeszcze się do siebie przekonali, bo co tu dużo mówić.. dopiero się poznajemy i często trochę wzajemnie wstydzimy (chociaż nie wiem czemu - w końcu to ja tam jestem tą jedyną małą dziewczyną w tłumie wieżowców.. i podobno nie gryzę, haha), naprawdę bardzo ich lubię i zawsze trzymam za nich kciuki. Dlatego tym bardziej jeżdżąc tam nie po coś a z czystej przyjemności, nie będąc atrakcyjną metr siedemdziesiąt i nie robiąc zdjęć idealnych, miło mi ogromnie, że spotykam się przy nich z szacunkiem, uśmiechem czy dobrym słowem w moją stronę. To wszystko sprawia, że zawsze dobrze się tam czuję i pewnie smutno mi będzie kończyć każdy kolejny wspólny sezon.

Nie wiem czy tymi uczuciowymi tekstami sobie pomagam czy szkodzę, ale wiecie przecież, że lubię szczerość.
Czasem bywa ciężko słowem, tak wprost.. dlatego jestem tutaj :)














13 komentarzy:

  1. Fajne te nasze (nie wiem, czy moge tak napisac 🙊) spalskie chłopaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. obserwuję cię od dawna (na fb, Ig, Snapie :D ), jednak ten post jest pierwszym, ktory przeczytalam :D i chcialabym cos napisac :D po pierwsze - genialny styl pisania! czyta się to wszystko z duzym uśmiechem na twarzy, umiesz przekazywać emocje :D dwa: zdjęcia z PP jak zwykle- zachwycające, ja to tak odczuwam, że poprzez aparat pokazujesz ludziom, jak spełniasz (tak myślę) swoje marzenia i to jest piękne :D fajnie, że podjęłaś się współpracy z SMS-em, dzięki temu duzo ludzi poprzez twoje zdjęcia może poznać młodych chłopaków walczących o marzenia :D generalnie chciałabym życzyć powodzenia w karierze fotografa :D Pozdro 600 ������

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej.. tyle przemiłych słów! Cieszy mnie, że dobrze się to czyta - tak być powinno :) I racja.. staram się dzielić swoją radością poprzez zdjęcia. Dziękuję z całego serducha! :*

      Usuń
  3. Musze Ci powiedzieć, że ogromnie się cieszyłam razem z Tobą, gdy powiedziałaś, że jednak jedziesz na Puchar Polski z chłopakami. Odkąd dowiedziałam się, że Spała ma zagrać w tym turnieju, wiedziałam, że walka będzie wyrównana. Bardzo się cieszę, że jest ktoś kto dokumentuje mecze chłopaków i robi to bardzo dobrze. Sama próbuję robić zdjęcia na meczach siatkówki i z zafascynowaniem oglądam twoje. Wierzę, że tak samo jak wojownicy ze spalskich lasów, tak i Ty będziecie osiągać coraz lepszy poziom w tym co robicie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O jaa, ale super, że dokumentujesz mecze siatkówki! Robisz świetne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi niezmiernie, dziękuję! :)

      Usuń
  5. Jaki obiektyw jest lepszy do sportowej fotografii: sigma 50-150mm czy sigma 70-300mm? Uzywalas moze tej firmy? Mozesz cos polecic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie 70-300, ale bardzo ważne są wszelkie oznaczenia obiektywów ;)
      Kiedyś używałam sigmy przy sony - nie miałam zastrzeżeń.

      Usuń
  6. Biorę też pod uwagę 70-200mm f/2.8
    I nie wiem, na który się zdecydować :c Za pomoc z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z podanych przez Ciebie 'kandydatów' polecam 70-200 f2.8 - mniejszy zasięg, ale jest jasniejszy, co ułatwi Ci pracę w różnych warunkach :)

      Usuń